Polar m400. Fin zawitał do Polski.

watch_wrist2

Już od jakiegoś czasu zabierałem się za napisanie wpisu otwierającego działalność portalu zakrzON.pl. Wybór padł na pozyskany podczas świąt Bożego Narodzenia zegarek marki Polar, a dokładnie model m400. Okazuje się, że Finlandia to nie tylko Nokia i znana marka wódki. Bogatszy o miesiąc doświadczeń z fińskim produktem, chciałbym podzielić się moimi uwagami, przybliżyć jego wady i zalety. 

Geneza

Po ponad miesiącu użytkowania zegarka sportowego Polar m400 chciałbym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Skąd zrodził się pomysł na zakup m400? A wierzcie mi, rodził się on w bólu przemyśleń, czy lepiej pójść w kierunku smart watch`a, czy jednak skoncentrować się na bardziej wyspecjalizowanych rozwiązaniach dla pół-profesjonalistów, lub zaawansowanych amatorów biegania. Po dwumiesięcznej analizie dostępnych w Polsce rozwiązań oraz biorąc pod uwagę zasobność mojej świnki skarbonki, wybór padł na urządzenie Polara. Zainteresowanie zegarkami sportowymi zapoczątkował w moim przypadku szum marketingowy wokół zegarków smart. Bombardowany informacjami medialnymi na temat zegarków Samsunga opartych na systemie Tizen, coraz to nowszymi produktami wspieranymi przez Google Wear (Motorola Moto 360, LG G Watch R, Samsung Gear Live), interesującymi wzmiankami o niedostępnym na polskim rynku urządzeniu Microsoft Band, w pewnym momencie byłem przekonany, że jestem skazany, prędzej czy później, na podobne rozwiązania.

Przy dalszych poszukiwaniach i pochłanianiu kolejnych recenzji, smart watch`e powoli były wypierane w mojej hierarchii przez zegarki sportowe. Głównie ze względu na konieczność codziennego ładowania takiego smart cuda. Wybór tym samym zawężał się do, dla mnie do tej pory jedynie dość słabo znanych, marek Polar, Garmin, Fitbit, Suunto, Magellan. Tu warto wspomnieć, jakie miałem oczekiwania i co miałoby spełniać wymarzone urządzenie. Od ponad pół roku biegam, czysto amatorsko (3 razy w tygodniu, łącznie około 30 kilometrów). Przez cały ten okres miałem wrażenie, że moje treningi nie są optymalnie zorganizowane, telefon w kieszeni kurtki mnie po prostu już denerwował, a konieczność ładowania telefonu po takim godzinnym biegu była irytująca. Nie zależało mi na społecznościowym dzieleniu się moimi wynikami (np.  przez znane Endomondo, Runtastic czy Nike Running), ani dopalaniem i rozbudową podstawowej apki poprzez płatne dodatki. Funkcje must have, jakie miał posiadać poszukiwany zegarek zamknęły się tym samym w następujących punktach:

  • wbudowany pulsometr lub wspieranie zewnętrznego nadajnika bluetooth;
  • możliwość przesyłania wyników do urządzeń mobilnych (niezależnie od systemu operacyjnego). Takie zabezpieczenie, jakby mnie na starość nawróciło na iOS;
  • eksportowanie wyników w postaci plików. grx i .trx;
  • kontrolowanie dziennej aktywności (jakość snu, aktywność dzienna);
  • bezpłatna aplikacja mobilna;
  • wodoszczelność;
  • długie działanie na baterii;
  • budżet zamykający się w kwocie 800 złotych, włączając nadajnik bluetooth.

Wybór tym samym stał się oczywisty i pod choinką wylądował Polar m400.

Co w pudełku? 

O pudełku nie będę się rozpisywał, ponieważ jest po prostu poprawne. Urządzenie kupiłem w sklepie internetowym, dla niewtajemniczonych obowiązuje wersja, że to Gwiazdor kupił, więc samo opakowanie urządzenia i jego eksponowanie na półce nie miało dla mnie znaczenia. Poniżej zdjęcia giftboxa.

W pudełku znajdziemy, oczywiście sam zegarek, cztery skrócone instrukcje obsługi (w tym również po polsku), kabelek microUSB oraz obszerną instrukcję obsługi na płytce CD. W formie papierowej otrzymujemy jedynie namiastkę instrukcji, gdzie w skrócie przedstawiony jest montaż baterii oraz wytłumaczone zostało działanie pięciu klawiszy funkcyjnych znajdujących się po bokach (dwa po lewej i trzy po prawej stronie).

inside_box

Dodatkowo zakupiłem dedykowany nadajnik bluetooth H7.

heart_beat_sensor_H7

 

Polar w ofercie posiada dodatkowe akcesoria, jak czujniki kadencji, uchwyty rowerowe, sensory biegowe itd. Więcej na temat kompatybilnych akcesoriów Polara.

 Wygląd

Producent dał możliwość wyboru jednej z dwóch wersji kolorystycznych, dostępny jest kolor czarny i biały. Sam pasek jest niewymienny, nie dając użytkownikowi żadnej możliwości własnej personalizacji urządzenia. W kwestiach estetycznych trudno się wypowiadać, wygląd zegarka zapewne zyska swoich zwolenników, jak i przeciwników. Osobiście jestem gdzieś po środku. Skłonny jestem nawet stwierdzić, że bardziej przemawia do mnie obecnie okrągły wyświetlacz, szczególnie dobrze promowany przez Garmin i Suunto. Daleko mu również do najładniejszego obecnie Withings Activité. Na szczególną pochwałę zasługują wykorzystane materiały. Nic nie obciera, a rodzaj wykorzystanego tworzywa jest bardzo miły w dotyku. Wielu użytkowników twierdzi, iż m400 jest skromniejszym bratem v800, i to nie tylko pod względem możliwości technicznych, ale również wykonania. Dwukrotnie niższa cena jest zauważalna, jednakże w żadnym wypadku nie przekłada się negatywnie na jego walory estetyczne. Przejrzysty wyświetlacz, mimo niewielkich rozmiarów 4×3,5cm (128 na 128 pikseli) jest czytelny i wyraźny, a przed zarysowaniami chroni go Gorilla Glass.

Edytowano 19.07.2015. Co do Gorilla jestem coraz bardziej sceptyczny. Polar nigdzie się tym nie chwali. Jako oficjalny wyznacznik przyjmuję następujący info letter producenta.

watch_buttons2watch_buttons1

Po bokach ulokowane zostały przyciski funkcyjne, dwa po lewej (przycisk górny włącza podświetlenie tarczy, dolny pełni funkcje cofnij oraz aktywuje synchronizację bluetooth z urządzeniami mobilnymi) i trzy po prawej stronie (górny i dolny służy do nawigacji po menu/przełącza pomiędzy poszczególnymi oknami, a czerwony środkowy przenosi nas z okna głównego do trybu treningu lub podczas nawigacji w trybie menu jest to przycisk OK). Nie wyobrażam sobie obsługi tego zegarka przy minusowej temperaturze, jeżeli zamiast fizycznych przycisków użyto by panelu dotykowego.

Polar określa poziom wodoszczelności na 30 metrów, co w praktyce oznacza tylko przypadkowy kontakt z wodą. Jest to klasa wodoszczelności pozwalająca na zachlapania podczas mycia rąk. Według producenta

30 m (Nadaje się do używania podczas kąpieli i pływania).

Update (08.04.2015). Więcej na ten temat w oddzielnym poście.

Obsługa poszczególnych funkcji jest wyjątkowo intuicyjna, nie zdarzyło mi się w czasie użytkowania zajrzeć do instrukcji obsługi. Zapięcie trzyma dobrze, a ilość dziurek oraz ich rozmieszczenie jest optymalne.

DSC_0363

Jest jedna, jedyna rzecz, której natomiast nie jestem w stanie pojąć u tak dużego i przede wszystkim wyspecjalizowanego producenta jest błędne oznaczenie CE na rewersie zegarka (właściwie oznaczenie po prawej).

CE_wrong ce

Wstępna konfiguracja z PC i urządzeniami mobilnymi

Po wyjęciu urządzenia z pudełka domyślnym językiem interfejsu użytkownika jest język angielski. Co jeśli chciałbym skorzystać z naszego ojczystego języka? Nic prostszego chciałoby się powiedzieć, jednak sam Polar nie ułatwia nam zadania. Mądrzejszy doświadczeniem innych i swoim, chciałbym opisać cały workaround tworzenia konta oraz synchronizacji urządzenia z wykorzystaniem PC oraz/lub urządzenia mobilnego.

Synchronizacja poprzez PC

W tym punkcie brakowało mi jasnych informacji na stronie producenta lub dystrybutora sprzętu, jak w łatwy i szybki sposób dokonać synchronizacji, konfiguracji i rejestracji zegarka. Dopiero po przestudiowaniu kilku wpisów użytkowników na forach firmy Polar, udało mi się to poprawnie skonfigurować. Niby proste, oczywiste i banalne, ale po wpisach innych polarowiczów wnioskuję, że nie byłem odosobnionym przypadkiem. Na pewno jest to temat rozwojowy dla deweloperów Polara. Poniżej przedstawiam, jak skonfigurować konto i zsynchronizować nasz m400:

1. Tworzymy konto na serwisie Polar Flow, klikając Zarejestruj się oraz wprowadzamy wszystkie niezbędne do rejestracji informacje.

polarflow_homepage

2. Przechodzimy do zakładki Profil wybieramy Produkty.

polarflow_after_register

3. Przechodzimy do zakładki Zarejestrowane produkty. Ponieważ nie skonfigurowaliśmy do tej pory zegarka ,niezbędna będzie instalacja aplikacji PolarSync. Program ściągamy i instalujemy na komputerze. Po kliknięciu na ikonę przypisaną do aplikacji pojawia się okno proszące o podłączenie zegarka kablem USB do komputera.

Po synchronizacji zostajemy bezpośrednio przeniesieni do portalu Polar Flow.

Synchronizacja z urządzeniami mobilnymi

W momencie, gdy decydowałem się na m400 zegarek był kompatybilny wyłącznie ze sprzętem mobilnym spod znaku nadgryzionego jabłka. Polar od dawna jednak obiecywał udostępnienie łatki umożliwiającej synchronizację ustawień, statystyk oraz aktywności również użytkownikom dominującego w Polsce sytemu Android (osoby chcące zgłębić temat odsyłam do  danych Global Web Index). Tak jak obiecał, tak również zrobił. 31.12.2014 ukazała się aktualizacja firmware`u dla modeli m400 oraz v800, a wraz z nią doszło do udostępnienia poprawek dla aplikacji Polar Flow (aplikację można pobrać bezpośrednio w sklepie Google`a). Ostatni dzień roku miał oznaczać rewolucję i zachęcić androidową część użytkowników do bardziej aktywnego tworzenia społeczności wokół marki Polar, coś a la socjale w Endomondo, Runtastic lub Nike Running. Czy mu się udało? Uważam, że nie do końca. Mimo, że zasada samej synchronizacji jest banalna, polega na wejściu do aplikacji (na urządzeniu mobilnym musimy mieć włączoną funkcję Bluetooth) i naciśnięciu na zegarku lewego, dolnego przycisku, to w praktyce przynajmniej rezultat jest średni, a aplikacja sprawia wrażenie mało dopracowanej. Synchronizacja często jest zrywana lub nie wszystkie dane zostają przesłane do aplikacji. Odzwierciedlają to również krytyczne oceny w Google Play.

Jeśli dopisze nam szczęście i dane w pełni się zsynchronizują, wówczas otrzymujemy wizualnie przyjemną a funkcjonalnie przemyślaną aplikację. Dzięki niej możemy podejrzeć naszą dzienną/tygodniową/miesięczną aktywność lub przeanalizować na przykład nasz ostatni trening biegowy. Bez konieczności korzystania z komputera jesteśmy w stanie szybko podejrzeć pokonaną trasę, strefy tętna, tempo biegu, spalone podczas treningu kalorie, pokonany dystans itd.


Portal Polar Flow

Co do budowy samego portalu, trudno się czepiać czegokolwiek. Polar m400 jest intuicyjny, przejrzysty i prosty, ale przede wszystkim funkcjonalny, a wszystkie oryginalne stringi tłumaczeń zostały prawidłowo przeniesione na język polski. Nie zaskoczy nas więc żaden monit, czy komenda przypadkowo zapożyczona z Google Translatora. Sprawa wydawałaby się oczywista, jednak przez wielu gigantów elektroniki użytkowej nasz rynek traktowany jest po macoszemu. Dobre tłumaczenia to zapewne zasługa sprawnego dystrybutora, brawo!

Portal Polara mimo, że z założenia społecznościowy spełnia przede wszystkim rolę bazy danych dla naszych wszystkich osiągnięć rejestrowanych za pomocą zegarka lub opaski. Mi to pasuje i to bardzo. Raczej nie jestem zwolennikiem dzielenia się ze wszystkimi każdą najmniejszą informacją z mojego życia. Wielu z Was zapewne będzie tęskniło za zintegrowanym silnikiem dzielenia się osiągnięciami z facebook`owym wszechświatem, mi to nie przeszkadza, a nawet uważam to za zaletę. Cały social life został ograniczony do mapy świata z zaznaczonymi punktami aktywnych użytkowników. Mapę możemy dowolnie powiększać, pomniejszać, aby odszukać osoby np. z naszego zakątka miasta. Wskazaną osobę możemy dodać do obserwowanych, przeanalizować jej wyniki (jeżeli profil jest publiczny) lub dodać pokonaną przez nią trasę do ulubionych, aby na przykład później porównać się na tym samym dystansie. Brak mi tu możliwości, zarówno wyszukania konkretnego adresu, jaki i użytkownika (przynajmniej tego nie znalazłem), wszystko odbywa się na zasadzie powiększanie lub pomniejszania widoku wspomnianej mapy.

polarflow_social

Najważniejsze dla mnie były natomiast statystyki dotyczące moich własnych aktywności, a przede wszystkim jednostek treningowych. Większość informacji, która będzie nam potrzebna do późniejszego samobiczowania lub -uwielbienia znajdziemy w zakładkach Aktualności lub Dziennik. Osobiście preferuję Dziennik, szczególnie ze względu na jego formę kalendarzową.

Tu analogicznie do wersji mobilnej uzyskujemy dostęp do szczegółowych informacji na temat naszej codziennej/tygodniowej/miesięcznej aktywności lub poszczególnych sesji treningowych. Polar znany przede wszystkim z urządzeń do pomiaru tętna po mistrzowsku rozwiązuje zagadnienie pomiaru i późniejszej analizy tętna, które bezpośrednio możemy zestawić z naszym tempem biegu. Funkcja bardzo pomocna jeżeli chcemy prześledzić jak się rozwijamy i czy nasze treningi idą we właściwym kierunku.

Wyniki przetwarzane są przez specjalne algorytmy, a portal wypluwa je w postaci opisowej. Bardzo motywująca sprawa, szczególnie dla nowych użytkowników, którzy rozpoczynają dopiero przygodę z bieganiem i szukają dodatkowej motywacji.

Bardzo przydatną funkcją, której nie uraczymy w wersji mobilnej, jest konfiguracja naszych profili sportowych. Do wyboru mamy na samym początku cztery predefiniowane: bieganie, kolarstwo, inny trening na zewnątrz, inny trening w budynku. Istnieje możliwość dodania nowego profilu lub edycja już istniejącego. A edytować możemy wiele, m.in:

  • funkcję automatyczne okrążenia (auto lap), czyli w skrócie ustawiamy dystans lub czas według których nasza jednostka treningowa będzie dzielona;
  • ustawienie stref tętna (automatyczne oraz ręczne);
  • ustawienia stref tempa;
  • informacje, które ukazują się na tarczy zegarka podczas treningu;

watch_profiles

  •  ustawienia automatycznej pauzy;
  • ustawienia GPS.

W ustawieniach profilowych dodatkowo możemy określić dzienny cel aktywności. Zegarek sugeruje nam jeden z trzech wyborów: niski, średni, wysoki. Osobiście zdecydowałem się na wyznaczenie sobie niskiego celu, głównie ze względu na siedzący charakter pracy. I tu zaskoczenie. Właściwie w dni nietreningowe trudno mi przekroczyć granicę 50%. W dni treningowe, po 10 km biegu, dzień kończę w granicach 200% normy. Funkcję samą w sobie traktuję raczej jako gadżet niż wyznacznik mojej codziennej aktywności.

day_activity

Coś co mnie całkowicie rozwaliło, i trzeba to odczytywać jedynie w kategoriach gadżeciarskich, to możliwość zwizualizowania naszego treningu. Mocna rzecz. Polar tworzy po kliknięciu na platformie Flow przycisku Otwórz trening, wirtualną prezentację treningu wraz ze wszystkimi strategicznymi punktami (najwyższe wzniesienia, najszybsze tempo, pauzę).

Polar m400. Czyli nasz zegarek i trudności dnia codziennego

Mimo, iż do bezpośredniego użytkowania zegarka nie jest nam bezwzględnie potrzebna konfiguracja z Polar Flow, to jednak warto przed pierwszym startem poświęcić te kilkanaście minut, aby skonfigurować i spersonalizować urządzenie z portalem firmy Polar. Opłaca się to bynajmniej zrobić, aby zmienić język, pobrać aktualizację (jeżeli owa jest dostępna), ustawić własny profil sportowy. Każdy z pewnością znajdzie elementy, które jego zdaniem wymagałyby jeszcze ręcznej konfiguracji względem sugerowanych przez Polar ustawień.

Co natomiast możemy zrobić z poziomu samego zegarka? W podmenu Ustawienia mamy możliwość dość ubogiej konfiguracji profili sportowych (bez możliwości definiowania informacji wyświetlanych podczas treningu, ta możliwość istnieje jedynie z poziomu wspomnianego portalu Polar Flow), „danych personalnych” (wagi, wzrostu, wieku, płci oraz regularności treningów), tajemniczo brzmiących „ust. ogólnych” (łączenie i synchronizacja bluetooth z innymi urządzeniami, tryb samolotowy, dźwięk i blokadę przycisków itp.) oraz ustawień godziny i daty, budzika oraz tarczy zegarka. Do wyboru mamy zegar cyfrowy wraz z paskiem aktywności dziennej, zegar cyfrowy z wyświetlonym imieniem, wtf, zegar analogowy, lub zegar cyfrowy dwuliniowy (przepraszam za jakość zdjęć, pora wieczorna).

Osobiście preferuję widok z paskiem aktywności dziennej. Chyba dla samodyscypliny, aby zmusić się do zrobienia tych kilku dodatkowych kroków, przejścia się zamiast przejechania jednego, czy dwóch przystanków autobusem. Watchdog dla leniwych.

Bez bicia przyznam się, że zdejmuję zegarek przed snem. Czuję się krótko mówiąc niekomfortowo mając na sobie dodatkowo zegarek przed pójściem spać. Niniejszym nie podzielę się z Wami informacjami, jak przedstawiane i analizowane są dane na temat czasu i jakości mojego snu.

Update: Dla uzupełnienia recenzji dodałem informacje na temat monitora snu. Więcej na ten temat w oddzielnym wpisie. (21.04.2015)

 Trening

Przejście z trybu dziennego w tryb treningowy uruchamiamy prawym środkowym klawiszem. Trudno go pomylić, ponieważ jako jedyny jest koloru czerwonego. Tu wybieramy jeden z ustawionych profili, w moim przypadku jest to bieganie. Jeżeli sparowaliśmy wcześniej czujnik tętna po kilku sekundach wartość zostanie przekazana do zegarka. GPS działa prawidłowo, dodatkowo należy zaznaczyć, iż inaczej niż w przypadku smartphon`ów nie wesprzemy się standardem A-GPS. Mimo wszystko nawiązanie połączenia z satelitą nie zajęło mi nigdy więcej niż minutę. Nieraz biegając z Nexus 4 i korzystając z aplikacji Nike Running trwało to dużo dłużej, telefon dodatkowo był w stanie kilkukrotnie zgubić połączenie lub źle określić trasę. Z Polarem m400 nie spotkamy się z tym problemem. Zegarek sam informuje nas, aby w trakcie łączenia nie zmieniać położenia. Założenie same w sobie jest logiczne i słuszne. Trasa za każdym razem była rejestrowana w prawidłowy sposób, a raz nawiązane połączenie nie zostało zerwane.

Wielu użytkowników i blogerów zarzuca m400 opóźnienia w stosunku do przekazywania informacji na temat aktualnego tętna i tempa biegu, co może mieć znaczenie przy interwałach. Ja, na moim niskim poziomie zaawansowania biegowego nie zwróciłem do tej pory na to uwagi. Jedyne co mnie wkurza to niedziałające info o czasie ostatniego okrążenia przy ustawieniu auto lap, a funkcja o dziwo działa przy ręcznych ustawieniach dla okrążenia. Obsługa poszczególnych, zdefiniowanych tarcz odbywa się za pomocą dwóch skrajnych, prawych przycisków, pauza (jeżeli nie jest ustawiona autopauza) lewym dolnym. Podświetlenie tarczy nie oślepia, a dane w czasie nocnych treningów są bardzo dobrze widoczne.

watch_displaylight

Zegarek został wyposażony w dumnie brzmiący Test wydolności. Co to jest i do czego służy? Polar pisze

Test wydolności Polar Fitness Test mierzy Twoją wydolność aerobową podczas spoczynku w ciągu zaledwie pięciu minut. Wynik określa Twoją wydolność aerobową (VO2max). Dzięki temu testowi możesz automatycznie i bez żadnego wysiłku samodzielnie zmierzyć swoją wydolność aerobową.

Test oparty jest na pomiarze tętna i zmienności rytmu serca, uwzględnia także wszystkie dane personalne, jak wiek, wzrost i waga. Oczywiście trzeba pamiętać, że nie jest on do końca miarodajny i nie zastąpi tu profesjonalnych pomiarów. Test może być natomiast początkiem do bardziej zaawansowanej przygody ze sportem.

Zegarek przy 4 sesjach treningowych (1x1h), z włączoną funkcją GPS, jest w stanie pociągnąć około 10 dni. Wynik jest zapewne zadowalający nawet dla zaawansowanego użytkownika, jednak nie wystarczający na przykład dla ultramaratończyków. Ładowanie odbywa się poprzez podłączenie do komputera lub ładowarki telefonu wyposażonej w interfejs microUSB, a cały proces nie przekracza godziny.

Całkowitą abstrakcją natomiast jest punkt Ulubione. Teoretycznie chodzi tu o przypisanie przebytej trasy do grupy ulubionych, aby w późniejszym terminie móc odtworzyć ją podczas biegu, np. w celu sprawdzenia się w tych samym warunkach i porównania wyników. Wszystko ładnie i pięknie tylko, że funkcja ta jest nieaktywna w m400. Rodzi się pytanie, po co w zasadzie widnieje w menu? Tego chyba nie wie nikt, nawet producent. Na forach oraz oficjalnym fanpagu na facebooku informacji brak. Polar informuje jedynie tylko, że funkcja w tym modelu nie jest wspierana.

Po treningu

Bez potrzeby korzystania z Polar Flow możemy bezpośrednio w zegarku podejrzeć naszą codzienną aktywność oraz treningi. Wszystko potrzebne znajdziemy w podmenu Dziennik. Wybierając konkretną datą ukazują się nam w pierwszej kolejności dwie główne statystyki: Dzienna aktywność oraz odbyta jednostka treningowa (w moim przypadku np. Bieganie). Każdą z opcji można rozwinąć. Wówczas uzyskujemy informacje na temat spalonych kalorii, czasu aktywności, pokonanego dystansu (tryb dziennej aktywności) lub godziny rozpoczęcia treningu, czasu trwania, dystansu, opisowego rezultatu treningu, stref tętna, średniego i maksymalnego tętna, spalonej tkanki tłuszczowej, średniego i maksymalnego tempa biegu, informacji na temat running index, stref prędkości itd. Wszystkie zgromadzone przez zegarek informacje powinny nam w zasadzie wystarczyć do prawidłowej analizy biegu. W większości przypadków zbędna jest wówczas dodatkowa synchronizacja z Polar Flow. Przy okresowej analizie warto przyjrzeć się własnym wynikom jednak z perspektywy kilku/kilkunastu treningów. W tym celu posiłkujemy się już przetworzonymi i zebranymi danymi na polarowskim portalu.

 Podsumowanie

Nie będę tu zbyt oryginalny stwierdzając, iż w tym przedziale cenowym Polar m400 jest bezkonkurencyjny. Z pewnością nie jest to optymalny wybór dla profesjonalisty. W jego przypadku dużo lepiej sprawdzi się Polar v800, Suunto Ambit3, Garmin Forerunner 620/920XT. Granicą bólu jest tylko cena.

Producent sprawia wrażenie zainteresowanego opiniami użytkowników, co chwilę wydając łatki firmware`u lub usprawniając Polar Flow. Osobiście jestem bardzo zadowolony z dokonanego wyboru. Produkt Polara poleciłbym głównie osobom, które rozpoczynają swoją przygodę z bieganiem/kolarstwem lub podchodzą analitycznie do swoich treningów. Polar m400 to umożliwia. Oferowane przez zegarek funkcje znacznie wykraczają poza standard oferowany w tym przedziale cenowym. Podsumowując, dzięki m400 zyskujemy zarówno rozbudowany zegarek sportowy, jak i rejestrator całodobowej aktywności. Wszystko w dość atrakcyjnej cenie.

Zalety/Wady w skrócie

plus

  • korzystny stosunek ceny do jakości;
  • ilość dodatkowych akcesoriów;
  • wbudowany GPS;
  • częste aktualizacje;
  • wyraźny, duży wyświetlacz (zastosowanie do Gorilla Glass);
  • rejestrowanie dziennej aktywności oraz jakości snu;
  • eksportowanie wyników do formatu .grx i .trx;
  • darmowa aplikacja mobilna;
  • działa z iOS i Android OS;
  • wykorzystane materiały;
  • funkcja treningów interwałowych;
  • funkcje smart coaching: running index, fitness test;
  • długie działanie na baterii.

disadvantage

  • niedopracowane aplikacje;
  • ubogie usługi społecznościowe;
  • problemy z synchronizacją wyników;
  • funkcje widmo, np. ulubione i pomiar ostatniego okrążenia w auto lap;
  • ograniczona wodoszczelność (nie nadaje się do pływania). Update (08.04.2015). Więcej na ten temat w oddzielnym poście.